comment 0

FREELANCER W PODRÓŻY

Wiele osób wyobraża sobie freelancera, jako osobę sączącą  kolorowe drinki pod palmą, z komputerem na kolanach. Parę chwil, parę maili i może biec z rozpostartymi rękoma w kierunku ciepłego jak zupa oceanu. Fajna wizja i w cale nie take nierealna. Zasadniczo, jeżeli masz dobre źródło zleceń i żadnych zobowiązań w kraju, to najlepsze co możesz zrobić. Osiądź w jakimś ciepłym kraju, gdzie życie jest tanie, jedzenie dobre, prawo imigracyjne w miarę przyjazne i mili ludzie, a na pewno nie pożałujesz. Co jednak jeżeli nie chcesz być ekspatą ? Co jeżeli chcesz podróżować i zarabiać na dalszą drogę, robiąc to co umiesz i lubisz najbardziej? Tu sytuacja wymaga większej rozwagi. Praca wolnego strzelca daje dużą mobilność, to Ty decydujesz ile i za ile pracujesz. To od standardu życia jaki sobie ustalisz wynika ilość roboczogodzin. Ale to też całkiem niezłe zadanie logistyczne, wymagające dużej dyscypliny, szybkiego podejmowania decyzji i umiejętności rozwiązywania problemów. Decydując się na bycie podróżnikiem – freelancerem czeka Cię zmaganie się z kilkoma  problemami:

1.  SPRZĘT – NARZĘDZIA PRACY

W dzisiejszych czasach do pracy wystarczy komputer. Niby tak. Jeżeli Twoja dziedzina to pisanie, niewielki, lekki laptop rozwiązuje problemy, jeżeli jesteś np. grafikiem lub fotografem, to już gorzej. Ilości sprzętu potrzebnego do wykonywania pracy rosną w zastraszającym tempie i kilogramach. Twój sprzęt, na pewno  kosztowny, na pewno niezbędny, na pewno  cenny; od teraz będzie już zawsze balastem bagażu podręcznego i będzie wymagał ciągłej uwagi. Nie oszukujmy się, 17” laptopa czy aparatu i obiektywów nie wsadzisz do głównego bagażu, ale będziesz go dźwigać pod pachą , upychać się z nim w kuszetkach, na siedzeniu w autobusie itd… Niestety sprzęt psuje uroki podróżowania, ale bywa niezbędny.  Komputer, poręczny ale wygodny tablet, dysk zew na dane i biblioteki, szkicownik, ołówki, flamastry, farby i co tam jeszcze używasz jeżeli jesteś grafikiem. Dla fotografa to aparat, obiektywy, akcesoria(karty pamięci,baterie, ładowarki), bank zdjęć lun dysk przenośny, komputer jeżeli zdjęcia obrabiasz i wysyłasz na bieżąco. Dużo tego, a jeszcze wszystkie kable, zasilacze, przejściówki do gniazdek – ufff.

Dodatkowo  musisz dbać o bezpieczeństwo sprzętu, więc chronić go nie tylko przed złodziejami, ale uszkodzeniem mechanicznym, zalaniem czy przegrzaniem….. jednym słowem musisz myśleć kompleksowo i o wszystkim. Jednak najważniejsze są dane.  Nie możesz zapomnieć o zapisaniu danych w co najmniej dwóch miejscach. Świetnie sprawdzają się dyski internetowe np. Dropbox czy Dysk Google, ale i kopia na dysku zewnętrznym , na wypadek braku dostępu do netu.

Plusy:zawsze poznasz osobę pracującą podobnie jak Ty właśnie po ilości gadżetów, co sprzyja nawiązywaniu znajomości  i kontaktów : ). Dwa mając biuro ze sobą sam decydujesz gdzie i kiedy pracujesz. 

2.  INTERNET

Najważniejsza w pracy zdalnej jest komunikacja, a więc internet. Podróżując nigdy nie możesz założyć z góry że będzie tam, gdzie się wybierasz. Przewodniki i opisy na forach niestety nie rzadko mają niewiele wspólnego z rzeczywistością. Warto zaopatrzyć się w lokalną kartę sim, pozwalającą na korzystanie z sieci. Fajnym rozwiązaniem jest posiadanie mini rutera z nadajnikiem wifi, ale to kolejny sprzęt. Bardzo często zdarza się, że internet jest, ale tak wolny, że nie można nawet otworzyć przeglądarki. Nie jeden raz zdarzyło mi się biegać po ulicy szukając zasięgu. Fajnie, gdy w okolicy jest kafejka internetowa, ale co z tego jeżeli w środku siedzi gromada nastolatków pożerających ostatnie moce przerobowe serwera na granie w strzelanki on line. Namówić ich na przerwanie na chwilę, bo masz ważny plik do przesłania – powodzenia. Najlepszym sposobem jest szukanie lokalnych znajomych, mających stałe łącze w domu. Możliwości są, choć w życiu najczęściej nie jest tak różowo. W Azji np., w miastach internet działa bez zarzutu, gorzej na prowincji. W miasteczkach  z reguły jest, ale często wolny i uzależniony od dostaw prądu, a z tym bywa różnie. Warto wcześniej spytać zanim utkniemy w gotowym projektem, bez możliwości przekazania go dalej.  Zapomnijmy o internecie na wioskach i w odludnych terenach. Mając zlecenie do wykonania musisz się liczyć z wybieraniem kolejnych miejsc pod względem dostępności wifi.

Plusy: gdy tylko uporasz się z pracą, możesz łatwo zaszyć się na bezludziu, bez netu i zasięgu sieci i w końcu odpocząć, tak jak lubisz. Brak internetu, a więc i dostępu do szybkich podpowiedzi, tutoriali, inspiracji pobudza Twoją kreatywność. Musisz kombinować, aż Ci wyjdzie, w rezultacie jesteś oryginalny i uczysz się nowych rzeczy : ).

3. ŹRÓDŁO  ZLECEŃ

Jeżeli nie zapewnisz sobie przed wyjazdem źródła zleceń, licz się z tym że w podróży wcale nie będzie łatwo. Fakt, że poznajesz wciąż nowe osoby, może dawać nadzieję na potencjalne zlecenia, ale wcale tego nie oznacza. Warto czasem odwiedzać miejsca, gdzie masz szanse spotkać potencjalnego zleceniodawcę: galerie, wernisaże, pracownie lokalnych artystów. Jeżeli jesteś kontaktową osobą i potrafisz się reklamować, może to poskutkować pracą. Warto mieć przy sobie wizytówki lub ulotki pokazujące co robisz, fajnie sprawdzą się wlepki : ). Staraj się nawiązywać kontakty z lokalnymi artystami. Wspólny projekt to świetna reklama i fajny dodatek do portfolio. Dziel się linkiem do swojej strony, bloga. Zostawiaj wklejki w hostelach, hotelach, restauracjach.

Bardziej pewnym źródłem zleceń są wszelkiego rodzaju giełdy i portale dla freelancerów, jak np.: FREELANCERELANCE99DESIGNS . Tu masz przegląd ofert, ale musisz poświęcić czas na reklamę i zwalczyć o zlecenie. W przypadku dobrze płatnych ofert kandydatów jest kilkuset. Znów walczysz o czas i internet.

Będąc w podróży warto utrzymywać kontakt ze znajomymi z ” branży”, informować ich na bieżąco o swoich poczynaniach i zdobytych umiejętnościach, realizowanych projektach. Warto poprosić o rekomendacje i polecać się do wykonania projektów.

Będąc w podróży masz mnóstwo inspiracji wokół. Realizuj własne projekty: reportaże, street art, wystawy i chwal się wynikami. Takich okazji do samorozwoju i reklamy nie wolno ignorować.

Plusy: freelancing zmusza Cię do wyjścia do ludzi, siłą rzeczy szukasz kontaktów z ciekawymi osobami.

3. MIEJSCE PRACY

Wydaje się, że nie ma lepszego miejsca niż hamak pod palmą. Tak, cudo ale do pracy się nie nadaje. Kolejnym bólem jest zapewnienie sobie miejsca do pracy. Nic bardziej nie przeszkadza jak niewygodne krzesło i brak choćby skrawka stołu. Oczywiście są kawiarnie, ale nie nadają się na realizację projektów, które wymagają oczywiście czasu. Zawsze wcześniej lub później ktoś was wyprosi albo pojawi się tyle osób, że praca w skupieniu przestanie być możliwa. Rzadko który pokój w ofercie turystycznej ma biurko, a jeżeli ma to najczęściej jest tylko jedno gniazdko, pod które podłączona jest lampa, albo krzesło jest za niskie, lub za wysokie, albo coś….

W wielu krajach, siedzi się na podłodze. O krześle zapomnij, a jeżeli jest to i tak stół ma zaledwie 40 cm wysokości i nic nie zrobisz. Siedzenie na podłodze jest zdrowe, ale naszym europejskim nieprzyzwyczajonym kręgosłupom wychodzi bokiem po paru godzinach. I tu znowu kłania się kreatywność. Mnie osobiście zdarzyło się rysować na stole zrobionym z drzwi do łazienki, na stoliku kawowym, na kolanach, na odwróconym koszu na śmieci i pewnie jeszcze wiele innych dziwnych opcji, ale żadna nie dorównuje zwykłemu biurku. Swoją drogą biurko to była pierwsza rzecz o jaką zadbałam po powrocie do domu.

Plusy: Kolejny raz kreatywność! Walcząc z niewygodą ćwiczysz cierpliwość i silną wolę.

4. CZAS

Czas, bo podróżowanie to bycie w ruchu. Podróżowanie to logistyka, sprawdzanie tras, miejsc, planowanie, szukanie noclegów, zwiedzanie i masę innych czynności, które pochłaniają Cię bez  reszty.  A decydując się na pracę, musisz być w kontakcie: sprawdzać  i odpisywać maile, smsy, oddzwaniać, sprawdzać oferty, szukać nowych, promować się. To kolejny etat. Nie oszukujmy się, będzie Cię to spowalniać. Często na czas wykonania jakiegoś projektu musisz zatrzymać się gdzieś na dłużej.  Musisz nauczyć się szybko podejmować decyzje, analizować dane i kalkulować, które zlecenia są dla Ciebie. Musisz się szybko nauczyć określać ile czasu potrzebujesz na na dany projekt i przewidywać wszystkie ewentualne przeciwności losu.

Plusy: Podróżujesz wolniej, a zatem i uważniej. Uczysz się zarządzania i stajesz się strategiem. 

5. ROZPRASZACZE

No i oczywiście po drodze czeka Cię mnóstwo pokus. Zobaczyć kolejne miejsce, spędzić czas z nowymi znajomymi, iść na kolejny festiwal itp….Po to podróżujesz przecież aby w tym wszystkim uczestniczyć, ale czasem musisz spasować, aby zapewnić sobie pieniążki na dalszą drogę. Nie wyobrażalnie ciężko się skupić, jeżeli przed Tobą rozpościera się oszałamiający widok na jezioro, czy góry. Sytuację pogarsza zapach  jedzenia unoszący się z wędrujących dookoła ulicznych sprzedawców i dźwięki bębnów dobiegające zza ściany. Oj nie jest ławo!

 

Praca i podróżowanie jest możliwe, ale wymaga dużej samodyscypliny i zaangażowania. Jeżeli nie jesteś pewna/y swoich umiejętności czy nie pracowałaś/eś nigdy zdalnie nie rzucaj się od razu na głęboką wodę. Niepowodzenie może Cię zniechęcić i zepsuć najlepsze plany.  Przed wyjazdem zadbaj o kontakty zawodowe, zbuduj stronę, załóż blog. Poinformuj znajomych z podobnej branży o Twoich planach. Zostaw im kilka ulotek/wizytówek. Załóż konta na giełdach zleceń, zobacz jak to działa. Zapewnij sobie oszczędności i gdy już oswoisz się z podróżą, osiądź gdzieś w jakimś przyjaznym i ciekawym miejscu i spróbuj szukać zleceń na miejscu. I najważniejsze nie stresuj się, korzystaj z życia i nie pozwól aby szukanie zleceń stało się ważniejsze niż sama podróż. Jeżeli nie znajdziesz przyjemności w tym co robisz, albo nie potrafisz się odciąć od pracy i sprawić, że będzie ona tylko dodatkiem do przygody życia, to chyba nie warto.  Niestety nie każdy odnajdzie się w takim stylu życia, ale zanim przekonasz się czy jesteś jedną z nich warto spróbować : ) Zachęcam.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s